Heyo!~
Jak tam początek wakacji? Ja jestem teraz w Maniowych w górach.
Ładny mam tu widok.
Mam średniej wielkości pokoik i dzielę go z siostrą.
Stoją tu 3 łóżka, mały stolik i szafka na ubrania.
Przytulnie tu. Wisi jeszcze wieszak na ścianie z napisem "Witojcie!". Urocze.
Och, i mam nawet balkon! Ale nie wychodzę na niego, bo... Bo coś tak leży.
See you later!~
poniedziałek, 29 czerwca 2015
piątek, 26 czerwca 2015
Zakończenie roku szkolnego.
Heyo!~
Dziś miałam zakończenie roku szkolnego 2014/15. W Mojej klasie nie było osoby z czerwonym paskiem. Jesteśmy bardzo zdolni.
Ja, natomiast, otrzymałam świadectwo ze średnią 3,45! Nie starałam się za bardzo w tym roku.
W następnym będzie lepiej!
Najdziwniejsze było to, że (chyba) jako jedyna dałam kwiatka panu od geografii jako podziękowanie za ten rok nauki.
Trochę smutne.
A i dostałam brązową odznakę "Młodego Przyjaciela Warszawy". Mam przyjaciela!
A jak tam u Was? Czy są tu jacyś wybitni uczniowie pośród Moich czytelników?
See you later!~
Dziś miałam zakończenie roku szkolnego 2014/15. W Mojej klasie nie było osoby z czerwonym paskiem. Jesteśmy bardzo zdolni.
Ja, natomiast, otrzymałam świadectwo ze średnią 3,45! Nie starałam się za bardzo w tym roku.
W następnym będzie lepiej!
Najdziwniejsze było to, że (chyba) jako jedyna dałam kwiatka panu od geografii jako podziękowanie za ten rok nauki.
Trochę smutne.
A i dostałam brązową odznakę "Młodego Przyjaciela Warszawy". Mam przyjaciela!
A jak tam u Was? Czy są tu jacyś wybitni uczniowie pośród Moich czytelników?
See you later!~
sobota, 20 czerwca 2015
Urodzinki i pozostałe 2 tygodnie.
Heyo!~
Znów zawiodłam. Nie pisałam! Wybaczycie (kolejny raz)?
~Urodziny~
No więc. Co się u Mnie działo? Miałam urodziny w pierwszą sobotę tego miesiąca.
Z tej okazji wybrałam się z A i Moją siostrą rowerami na Ursynów.
Wymyśliłam piknik. Na początku miałam jechać tylko Ja i A, jednak Mami kazała Mi wziąć ze Sobą siostrę.
Ok. godz. 10 wyjechałyśmy w podróż. Podjechałyśmy kawałek autobusem do mostu.
Gdy przejechałyśmy most minęłyśmy Centrum Nauki Kopernik.
Dalej trasa prowadziła ul. Wybrzeże Helskie. Jakoś Nam się zleciało i dotarłyśmy do Torwaru, który mieści się obok Stadionu Legii. Swoją drogą mam szalik w barwach Legii.
Wracając do przygody: Google Maps pokazywało Nam co 5 sekund inną trasę!
A się wkurzyła i zadzwoniła do Swojego Taty, który Nas poinstruował jak dalej jechać.
Na Ursynów dojechałyśmy ok. godz. 13.
Wstąpiłyśmy do Mojej Prababcii (każda z Nas dostała kasie na lody, hehe) i dalej droga Nas zaprowadziła do Parku przy Bażanterii.
Siedziałyśmy tam do ok. 17, a potem zaczęłyśmy wracać.
Podróż powrotna zajęła Nam mniej czasu. Wróciłam ok. 20.
~Tamten miniony tydzień~
No więc w zeszłym tygodniu starałam się o każdą dobrą ocenę, żeby Moje świadectwo ładnie wyglądało. Opłaciło się! Nigdy nie miałam żadnego zagrożenia oraz w tym roku także udało Mi się do podtrzymać! Jestem z Siebie dumna.
A poprawiła wszystko i nie ma nic na wakacje.
~Ten tydzień~
18.06.2014r. była w Mojej szkole klasyfikacja ocen na świadectwo.
Z chemii się postarałam i mam 4! Pani Mi powiedziała, że gdybym nie miała 2 na semestr to by było 5.
Szkoda. Za rok może będzie!
Och i bym zapomniała. Z A i D w lipcu jadę na obóz! Tak się cieszę! Zapowiada się ciekawie.
See you later!~
Znów zawiodłam. Nie pisałam! Wybaczycie (kolejny raz)?
~Urodziny~
No więc. Co się u Mnie działo? Miałam urodziny w pierwszą sobotę tego miesiąca.
Z tej okazji wybrałam się z A i Moją siostrą rowerami na Ursynów.
Wymyśliłam piknik. Na początku miałam jechać tylko Ja i A, jednak Mami kazała Mi wziąć ze Sobą siostrę.
Ok. godz. 10 wyjechałyśmy w podróż. Podjechałyśmy kawałek autobusem do mostu.
Gdy przejechałyśmy most minęłyśmy Centrum Nauki Kopernik.
Dalej trasa prowadziła ul. Wybrzeże Helskie. Jakoś Nam się zleciało i dotarłyśmy do Torwaru, który mieści się obok Stadionu Legii. Swoją drogą mam szalik w barwach Legii.
Wracając do przygody: Google Maps pokazywało Nam co 5 sekund inną trasę!
A się wkurzyła i zadzwoniła do Swojego Taty, który Nas poinstruował jak dalej jechać.
Na Ursynów dojechałyśmy ok. godz. 13.
Wstąpiłyśmy do Mojej Prababcii (każda z Nas dostała kasie na lody, hehe) i dalej droga Nas zaprowadziła do Parku przy Bażanterii.
Siedziałyśmy tam do ok. 17, a potem zaczęłyśmy wracać.
Podróż powrotna zajęła Nam mniej czasu. Wróciłam ok. 20.
~Tamten miniony tydzień~
No więc w zeszłym tygodniu starałam się o każdą dobrą ocenę, żeby Moje świadectwo ładnie wyglądało. Opłaciło się! Nigdy nie miałam żadnego zagrożenia oraz w tym roku także udało Mi się do podtrzymać! Jestem z Siebie dumna.
A poprawiła wszystko i nie ma nic na wakacje.
~Ten tydzień~
18.06.2014r. była w Mojej szkole klasyfikacja ocen na świadectwo.
Z chemii się postarałam i mam 4! Pani Mi powiedziała, że gdybym nie miała 2 na semestr to by było 5.
Szkoda. Za rok może będzie!
Och i bym zapomniała. Z A i D w lipcu jadę na obóz! Tak się cieszę! Zapowiada się ciekawie.
See you later!~
środa, 3 czerwca 2015
Fontanny.
Heyo!
Miałam dziś wycieczkę na Stare i Nowe Miasto. Moja szkoła często organizuje biegi orientacyjne.
Takie z mapą, gdzie są zaznaczone różne punkty. Dziś szukaliśmy budynków.
Tak była B i A. Nawet C była. Rozmawiałam głównie z A, bo najlepiej się z Nią dogaduję.
Cały czas trzymałyśmy się razem i jeszcze z taką jedną koleżanką.
B i C cały czas Nas głośno obgadywały :')
Jeszcze za Naszymi plecami...
My nie chciałyśmy tego słuchać, więc poszłyśmy z takimi chłopakami na przód.
Szybciej miałyśmy punkty i więcej czasu wykorzystałyśmy, by kupić Sobie lody świderki.
A wzięła wieloowocową granitę, a Ja z D (tą koleżanką) po mieszanych świderkach.
Później udałyśmy się na murek, by usiąść. Pogadałyśmy o różnych sprawach.
A się położyła na murku i w tym samym momencie co D chciała się też położyć pojawiła się nasza wychowawczyni i zrobiła Im zdjęcia. Wystraszyły się, a Ja lałam z tego :D
Nic dziwnego, że Moja Mama nazywa naszą wychowawczynię "szpiegiem z krainy deszczowców".
Po jakiejś godzinie poszłyśmy do fontanny. Dziewczyny zaczęły się bawić z jakimiś dziećmi, a Ja robiłam Im zdjęcia.
Potem poszły się osuszyć. Po 1,5h znowu poszły się bawić. Tylko, że chciały Mnie tam wciągnąć.
A wzięła pustą butelkę, napełniła Ją i oblała Mnie.
Następnie D złapała Mnie za nogi, a A zdjęła Mi buty i skarpetki. (Łatwo Jej było zdjąć Mi buty, bo miałam Max'y na Sobie)
Obie Mnie złapały i wrzuciły do strumyków fontanny. Przemokłam do suchej nitki!
Byłam na Nie zła, ale Im wybaczyłam. Suszyłyśmy się jakieś 2/3 godziny.
Później przyszła przyjaciółka A i wybrałyśmy się na przystanek autobusowy.
Tam pożegnałyśmy się z D i pojechałyśmy na "Wileniaka".
One zjadły coś w McDonaldzie, a Ja korzystałam z darmowego (powolnego) neta.
Ok. 18:30 poszłyśmy na przystanek, a tam pożegnałyśmy się z tą koleżanką A i wsiadłyśmy do autobusu.
Wysiadłam kilka przystanków później.
Dotarłam do domu po jakiś 10h :')
See you later!~
Miałam dziś wycieczkę na Stare i Nowe Miasto. Moja szkoła często organizuje biegi orientacyjne.
Takie z mapą, gdzie są zaznaczone różne punkty. Dziś szukaliśmy budynków.
Tak była B i A. Nawet C była. Rozmawiałam głównie z A, bo najlepiej się z Nią dogaduję.
Cały czas trzymałyśmy się razem i jeszcze z taką jedną koleżanką.
B i C cały czas Nas głośno obgadywały :')
Jeszcze za Naszymi plecami...
My nie chciałyśmy tego słuchać, więc poszłyśmy z takimi chłopakami na przód.
Szybciej miałyśmy punkty i więcej czasu wykorzystałyśmy, by kupić Sobie lody świderki.
A wzięła wieloowocową granitę, a Ja z D (tą koleżanką) po mieszanych świderkach.
Później udałyśmy się na murek, by usiąść. Pogadałyśmy o różnych sprawach.
A się położyła na murku i w tym samym momencie co D chciała się też położyć pojawiła się nasza wychowawczyni i zrobiła Im zdjęcia. Wystraszyły się, a Ja lałam z tego :D
Nic dziwnego, że Moja Mama nazywa naszą wychowawczynię "szpiegiem z krainy deszczowców".
Po jakiejś godzinie poszłyśmy do fontanny. Dziewczyny zaczęły się bawić z jakimiś dziećmi, a Ja robiłam Im zdjęcia.
Potem poszły się osuszyć. Po 1,5h znowu poszły się bawić. Tylko, że chciały Mnie tam wciągnąć.
A wzięła pustą butelkę, napełniła Ją i oblała Mnie.
Następnie D złapała Mnie za nogi, a A zdjęła Mi buty i skarpetki. (Łatwo Jej było zdjąć Mi buty, bo miałam Max'y na Sobie)
Obie Mnie złapały i wrzuciły do strumyków fontanny. Przemokłam do suchej nitki!
Byłam na Nie zła, ale Im wybaczyłam. Suszyłyśmy się jakieś 2/3 godziny.
Później przyszła przyjaciółka A i wybrałyśmy się na przystanek autobusowy.
Tam pożegnałyśmy się z D i pojechałyśmy na "Wileniaka".
One zjadły coś w McDonaldzie, a Ja korzystałam z darmowego (powolnego) neta.
Ok. 18:30 poszłyśmy na przystanek, a tam pożegnałyśmy się z tą koleżanką A i wsiadłyśmy do autobusu.
Wysiadłam kilka przystanków później.
Dotarłam do domu po jakiś 10h :')
See you later!~
wtorek, 2 czerwca 2015
Dostaję rozdwojenia jaźni.
Heyo!
Co tam u Was?
Pamiętacie B? No więc, A wczoraj (01.06.2015r.) nie odzywała się do A, z którą siedziałam. Do Mnie też. Zdziwiłam się i spytałam A o co chodzi. Nie wiedziała. Stwierdziłyśmy, żeby się nie przejmować tym. Lecz kilka lekcji później odzyskała głos! I dziś także.
Była jeszcze taka dziwna sprawa. Pisałam sprawdzian próbny przyrodniczo-matematyczny.
Wiem tylko, że z fizyki mam 1+. Bardzo się popisałam.
A Moja matematyka zniknęła! Pani powiedziała, że nie pewnie nie przyszłam.
Poręczyła za Mnie cała klasa! Okazało się (na szczęście), że jeden nauczyciel wziął niechcący Mój test.
Ale pewnie będzie coś ok. 2. Mam nadzieję.
Och, bym zapomniała! Dostałam jeszcze 6!
Tak da się zdobyć 6 :) Ale nawet łatwo Ją dostałam.
Z koralików zrobiłam takiego krokodylka. Jest uroczy! Pomogły Mi dwie koleżanki (w tym A).
A jak tam u Was? Dostaliście coś na Dzień Dziecka?
See you later!~~
Co tam u Was?
Pamiętacie B? No więc, A wczoraj (01.06.2015r.) nie odzywała się do A, z którą siedziałam. Do Mnie też. Zdziwiłam się i spytałam A o co chodzi. Nie wiedziała. Stwierdziłyśmy, żeby się nie przejmować tym. Lecz kilka lekcji później odzyskała głos! I dziś także.
Była jeszcze taka dziwna sprawa. Pisałam sprawdzian próbny przyrodniczo-matematyczny.
Wiem tylko, że z fizyki mam 1+. Bardzo się popisałam.
A Moja matematyka zniknęła! Pani powiedziała, że nie pewnie nie przyszłam.
Poręczyła za Mnie cała klasa! Okazało się (na szczęście), że jeden nauczyciel wziął niechcący Mój test.
Ale pewnie będzie coś ok. 2. Mam nadzieję.
Och, bym zapomniała! Dostałam jeszcze 6!
Tak da się zdobyć 6 :) Ale nawet łatwo Ją dostałam.
Z koralików zrobiłam takiego krokodylka. Jest uroczy! Pomogły Mi dwie koleżanki (w tym A).
A jak tam u Was? Dostaliście coś na Dzień Dziecka?
See you later!~~
Subskrybuj:
Posty (Atom)
